czwartek, 19 października 2017

Dziecięcy sweterek na początek jesieni




Złota jesień, ze swym niepowtarzalnym klimatem w pełni.Bardzo lubię jesienne, delikatne światło odbijające się w złocistych liściach. Pięknie podkreślające detale. Nie byłabym sobą gdybym tego nie wykorzystała do zaprezentowania mojej pierwszej jesiennej pracy.



Tegoroczny sezon jesienno-zimowy otwiera miękki i lekki sweterek z wełny merynosów (Merino Baby Drops'a). 



Sweterek jest w rozmiarze 92 (taki duży jest już mój maluch:O ?!)  Zużyłam na niego cztery kłębki, czyli 200 g wełny. Wzór według własnego pomysłu.


poniedziałek, 2 października 2017

Bardzo głodna gąsienica



Sezon na jesienne owoce w pełni. Przypomniałam sobie o pewnej sesji zdjęciowej z zeszłego sezonu. Ze zdziwieniem zauważyłam, że jej tu nie ma i szybko nadrabiam ten brak.



Na zdjęciach mój malutki Kamilek przebrany za gąsienicę. Bardzo żarłoczną, jak w tej książeczce dla dzieci, którą uwielbiałam w dzieciństwie. Kamilek również ją lubi, ale lubi też jeść, a owoce i warzywa szczególnie:) Dlatego pomyślałam o takiej właśnie sesji z jego udziałem.


 Maluch ma kokon  i czapeczkę dziergane szydełkiem  z resztek wełny. Kokon przez długi czas służył mu do spania i usypiania. Dziergane kokony na prawdę mają magiczną moc, jeśli chodzi o sen.



 Pozdrawiam jesiennie :)

wtorek, 20 czerwca 2017

Kurczaczek :)



Zabawna czapeczka " kurczaczek" przydała się bardzo tej wiosny, bo pamiętacie zapewne jak długo było chłodno. 





Kremowe legginsy wykonałam na potrzebę sesji zdjęciowej, choć maleństwo kilka razy je założyło na spacer. Potem zrobiło się cieplutko, a dzieci tak szybko rosną:)



 
Obie prace wykonałam z wełny merynosowej. 


Pozdrawiam wszystkie czytelniczki i czytelników mojego ostatnio mocno zaniedbywanego bloga :)
 

sobota, 8 kwietnia 2017

Elegancka kamizelka na roczek



Moje maleństwo ma już roczek! Nawet nie wiem kiedy to zleciało? Przecież tak niedawno przyniosłam go ze szpitala owiniętego w wełniany kokon, małego i bezradnego... a teraz biega, śmieje się i wszędzie go pełno:) 

 

Z okazji roczku Kamilek został wystrojony w kolejne mamusiowe "dzieło", co już chyba staje się u nas tradycją:)



 Kamizelkę wykonałam z włóczki Jeans Yarn Art. Ma ona sporą domieszkę bawełny dzięki czemu nie grzeje tak bardzo jak sam akryl czy wełna.  


Do projektu przymierzałam się długo, przeglądając podobne w internecie. W każdym wzorze coś mi jednak nie pasowało. Stworzyłam wiec własny i maluch zaprezentował się na urodzinowej imprezie elegancko, a co najważniejsze było mu wygodnie w miękkiej, przewiewnej dzianinie:)
 

 

niedziela, 26 marca 2017

Trampki






Kiedy maleństwo  zaczyna wspinać się, dreptać i wszędzie zaglądać, potrzebuje odpowiedniego obuwia:) Tak jak  przy starszym synku, znów postawiłam na szydełkowe trampki. 



Tym razem jednak z wykonałam je z wełny i tym razem podeszwa jest powleczona farbą antypoślizgową, dostępną w pasmanteriach internetowych. 
Trampki mocno trzymają się nóżek dzięki sznurówkom, nie spadają, nie przesuwają się.  Zniosą wszystko, a maleństwu jest ciepło w stópki.


  

środa, 8 marca 2017

Kocyk w kolorze mięty



Kocyk z włóczki Alize Baby Wool będącej mieszanką wełny, bambusa i akrylu. Włóczkę kupiłam z przeznaczeniem na sweter dla mnie, ale gdy pojawiło się maleństwo uznałam, że kocyk będzie odpowiedniejszy.


 Dziergałam go podwójną nitką aby był grubszy, za to wybrałam wzór lekko ażurowy, aby był też przewiewny.  Kocyk na 120x120 cm Zużyłam 500g włóczki, druty 6 mm.


 

wtorek, 21 lutego 2017

Śpioszki i czapeczka z wełny merynosowej



Dziś pokażę Wam coś, co należy do moich ulubionych udziergów.  Są to śpioszki lub inaczej pajacyk, które wykonałam z delikatnej  Baby Merino (DROPS-a). Wełenka jest cienka (na druty 3 mm) i tworzenie z niej wymaga nieco cierpliwości.  Mogę jednak zapewnić, iż trud opłaca się, bo gotowy wyrób prezentuje się bardzo dobrze. 


 Jestem zadowolona z tych śpioszków i nie chodzi tu tylko o wygląd. Przede wszystkim maluch nie poci się w nich, są miękkie, a plamy do nich nie przywierają.
Kamilek nosi je  intensywnie już od 3 miesięcy, najpierw miał zawinięte nogawki, teraz je odwinęłam i myślę że posłużą mu jeszcze jakiś czas, bo nadal są w dobrym stanie.

 
Klasyczna czapeczka z uszkami, którą maleństwo ma na głowie również jest wykonana z merynosowej wełny. Wydziergałam ją szydełkiem z grubej włóczki, którą udało mi się upolować w lumpeksie. Czapeczka służyła nam całą jesień i zimę i pewnie posłuży jeszcze przez marzec.





 Polecam do wydziergania wszystkim dziergającym mamom, babciom i ciociom:)